Na Słowacji główne obchody setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości zorganizowała ambasada Rzeczypospolitej Polskiej pod patronatem Marszałka Sejmu RP Marka Kuchcińskiego oraz Przewodniczącego Rady Narodowej Republiki Słowackiej Andreja Danko.
Okazją do świętowania była też 25. rocznica nawiązania polsko-słowackich stosunków dyplomatycznych. Wydarzenie niosło nazwę „Na skrzydłach wolności” i było zapowiedziane niemalże z rocznym wyprzedzeniem. Nic więc dziwnego, że emocje z każdym dniem rosły, by 8 listopada osiągnąć szczyt.
Już przy wejściu do Teatru Narodowego w Bratysławie na gości czekały upominki, w tym specjalne wydanie „Monitora Polonijnego“, wydawane przez Klub Polski na Słowacji, które ukazało się w dwóch wersjach językowych: polskiej i słowackiej i w całości zostało poświęcone setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.
Uroczystość rozpoczęła się od odegrania hymnów narodowych Polski i Słowacji a następnie głos zabrał ambasador RP w RS Krzysztof Strzałka, który nawiązał do trudnej drogi jaką Polska przebyła do odzyskania niepodległości oraz podkreślił znaczenie suwerenności dla Polaków.
Następnie na scenie wystąpili najlepsi muzycy i tancerze obu krajów. Pierwsza część koncertu należała do Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk“ im. Stanisława Hadyny, który swój występ rozpoczął od dostojnego poloneza z filmu „Pan Tadeusz“ do pięknej muzyki Wojciecha Kilara. Zespół zaprezentował specjalny program artystyczny z tradycyjnymi i narodowymi pieśniami i tańcami. W wykonaniu 30 osobowego chóru i orkiestry Zespołu „Śląsk” pod dyrekcją Zygmunta Magiery na scenie zabrzmiały zarówno pieśni żołnierskie z okresu I wojny światowej takie jak: „My pierwsza brygada“, „Ułan czy dziewczyna“, jak również utwory patriotyczne z czasów II wojny światowej: „Czerwone maki na Monte Cassino“, czy popularna piosenka polskich partyzantów „Rozszumiały się wierzby płaczące“. Regionalne tańce takie jak żywiołowa „Polka opolska“, czy „Kujawiaki głuszyńskie“ wzbudziły zachwyt wśród publiczności, podobnie jak taniec zbójnicki „Harnaś i zbójnicy“. Zespół Śląsk zakończył swój występ zapierającymi dech w piersiach „Tańcami podhalańskimi“.
Ponieważ organizatorzy koncertu postawili na to, co łączy oba kraje, więc druga część występu należała do Słowaków, w której Słowacki Artystyczny Zespół Ludowy „SLUK” przedstawił część swojego repertuaru. W przedstawieniu wykorzystano m.in. zachwycającą choreografię Słowaka, który pracował z oboma zespołami Śląsk i SĽUK - Juraja Kubánki a który obecny był na widowni i świętował swoje 90-lecie. Słowacki „SLUK” powstał w 1949 roku i do dziś w swoich występach inspirowanych folklorem słowiańskim doskonale scala tradycję z nowoczesnością.
Zespoły Śląsk i SĽUK zaprezentowały widowiska na najwyższym poziomie z doskonałymi układami choreograficznymi, urzekającą muzyką ludową, wzruszającymi pieśniami patriotycznymi, tradycyjnymi tańcami oraz pięknymi barwnymi kostiumami.
Ale to nie był koniec emocji, które tego wieczoru czekały licznie zgromadzoną publiczność, bo oto w części trzeciej na scenie pojawili się tancerze baletu, którzy zaprezentowali dwie sceny z inscenizacji „Słowackie Tańce“. Punktem kulminacyjnym koncertu był występ naszej rodaczki -primabaleriny Słowackiego Teatru Narodowego Rominy Kołodziej oraz Damiana Šimko z tańcem „Take me with you“ w aranżacji znanego polskiego choreografa Roberta Bondary, również obecnego na sali.
Ostatnia część wieczoru była prezentacją Polski od strony kulinarnej, ponieważ podczas bankietu zaserwowano to co najlepsze w polskiej kuchni, czyli pierogi, kaczkę z jabłkami, bigos, gołąbki, wyśmienite sery i wędliny, sernik i pączki z nadzieniem różanym.
Koncert z okazji Narodowego Święta Niepodległości był niepowtarzalnym przeżyciem nie tylko dla zaproszonych przedstawicieli Polonii, ale również dla słowackich gości, czy przedstawicieli korpusu dyplomatycznego. Z pewnością pozostanie w pamięci na długo.
Źródło/korespondencja: Małgorzata Wojcieszyńska
Redakcja: IDA
Zdjęcia: Stano Stehlik