IDA POMOC POLAKOM NA WSCHODZIE kancelaria prezesa rady ministrów

27.07.2020

CZYM ŻYŁA SŁOWACKA POLONIA PRZEZ OSTATNIE MIESIĄCE? CZ. 2

Aktualności Słowacja

Kolejne spojrzenie na życie słowackiej Polonii podczas pandemii koronawirusa. Jak w czasie zagrożenia radzili sobie nasi najmłodsi rodacy, a jak maturzyści? Czy odbyły się imprezy związane z rocznicą urodzin Jana Pawła II? Jak wyglądały spotkania słowackiej i czeskiej Polonii?


Wirtualne zajęcia Klubu Małego Polaka

Zajęcia z języka polskiego dla najmłodszych, które w ramach działań Klubu Polskiego w Bratysławie skupiają około 25 przedszkolaków, po wybuchu pandemii zostały zawieszone. – Nie od razu byliśmy gotowi na wirtualne prowadzenie zajęć, ponieważ najpierw potrzebowaliśmy czasu, by się otrząsnąć z zaskoczenia spowodowanego szalejącym wirusem – opisuje sytuację nauczycielka Agnieszka Krasowska. Na lekcje w trybie online zdecydowała się w chwili, kiedy słowackie szkoły wprowadziły taki system nauczania i zobaczyła, jak sobie z nowym wyzwaniem radzą dzieci. Inaczej wyglądają przygotowania do spotkań na żywo, na których nauczycielka organizuje dzieciom gry i zabawy na dywaniku oraz prace plastyczne i grafomotoryczne przy stolikach, a czymś innym jest znalezienie ciekawych rozwiązań na spotkania online, by mali klubowicze z zaciekawieniem spędzili przed monitorem godzinę lub dłużej. – Większość moich podopiecznych ma to szczęście, że albo mają dziadków poza miastem, albo domy letniskowe, do których mogli pojechać i całą wiosnę spędzić w ogrodzie. Dla nich nasze lekcje były ciekawą formą urozmaicenia okresu izolacji – ocenia nauczycielka i dodaje, że uśmiechnięte i szczęśliwe maluchy to świetna grupa do prowadzenia zajęć. Bywało jednak i tak, że rodzice nie tylko musieli ogarnąć pociechy, dom, gotowanie, ale i własną pracę w systemie „home office”. A to wszystko na ograniczonej przestrzeni mieszkania w bloku.

Szczęśliwie udało się dobrnąć do końca roku szkolnego, nie rezygnując z zajęć. I dzieci i nauczycielka przekonały się, że uczyć można się też na odległość. Teraz jeszcze bardziej cieszą się na rozpoczęcie nowego roku szkolnego, kiedy spotkają się twarzą w twarz i otrzymają dyplomy ukończenia roku szkolnego 2019/2020.

Odwołane matury

Słowacki system maturalny trochę się różni od polskiego, a matury – podzielone na ustne i pisemne – odbywają się w odstępie dwóch miesięcy. Pierwsze egzaminy miały się odbyć w marcu, ale nie zdążyły, bo właśnie w tygodniu je poprzedzającym na Słowacji wybuchła epidemia. – Nie wiedziałam, co to będzie. Raptem tylko weekend nas dzielił od pisemnych matur – wspomina Natasha Sipos, córka naszej rodaczki, która uczęszczała do jednego z bratysławskich gimnazjów. Kiedy w marcu odwołano egzaminy pisemne, spadł jej kamień z serca, ale do 22 kwietnia była przekonana, że czekają ją egzaminy ustne. Najbardziej stresująca dla młodzieży była niewiadoma, kiedy one się odbędą. Pewne było, że majowe terminy raczej nie wchodzą w rachubę, mówiono o czerwcu. Odwołane matury przyniosły ulgę i radość, ale i pewien żal, że coś ich ominęło, że nie mogli przeżyć tych ważnych chwil razem. Poza tym do tegorocznych maturzystów docierały głosy, że ich świadectwa maturalne są mniej wartościowe, jako że otrzymali je bez egzaminu dojrzałości (oceny są średnią ocen z poprzednich lat). Według Natashy Sipos to niesprawiedliwe, gdyż pandemia nic im nie ułatwiła. – To nie ja o tym zdecydowałam, że matury w tym roku nie będzie. To smutne, że są tacy ludzie, którzy podważają decyzję ministra i tym samym godzą w nas – podsumowuje.

W setną rocznicę urodzin Jana Pawła II

W setną rocznicę urodzin Jana Pawła II, mimo pandemii, zorganizowano na Słowacji kilka wydarzeń poświęconych papieżowi Polakowi. 17 maja w bratysławskiej katedrze św. Marcina odbyła się uroczysta msza, w której uczestniczyli ambasador RP w RS Krzysztof Strzałka z rodziną, pracownicy ambasady oraz Instytutu Polskiego, wierni z szeregów słowackiej Polonii oraz Słowacy. Obecna była też posłanka słowackiego parlamentu Anna Zaborska z mężem. Mszę celebrował abp Stanislav Zvolenskýw asyście słowackich i polskich księży. Tych polskich reprezentowali ojciec Dariusz Latuszek (pallotyni) oraz ojciec Lucjan Bogucki (minoryci).

Z kolei tego samego dnia w Nitrze tamtejsza Polonia zebrała się w katedrze świętego Emerama podczas uroczystej mszy niedzielnej, odprawianej w języku polskim. Msza była koncelebrowana przez księży salwatorianów. Później jej uczestnicy wraz z konsulem Rzeczypospolitej Polskiej w Bratysławie Stanisławem Kargulem złożyli pod pomnikiem św. Jana Pawła II symboliczny bukiet biało-czerwonych goździków i zapalili znicze.

W związku z 100. rocznicą urodzin papieża również konsul honorowy RP w Liptowskim Mikulaszu Tadeusz Frąckowiak złożył kwiaty w polskich barwach narodowych pod pomnikiem naszego wielkiego rodaka. Pomnik ten usytuowany jest w Rużomberku przed głównym budynkiem Uniwersytetu Katolickiego. W tym uroczystym akcie uczestniczyli też rektor uniwersytetu doc. Ing. Jaroslav Demko, CSc. oraz inni przedstawiciele władz uczelni: prorektor Mariana Magerčiaková, prorektor Mária Kozová, jak również syn konsula honorowego Jakub Frąckowiak, prezes klubu Rotary w Liptowskim Mikulaszu.

Święty Jan Paweł II jest nie tylko patronem rużomberskiej uczelni – jego imię nosi też uniwersytecka aula.

Czecho-słowackie przebudzenie

Pierwszymi oznakami wychodzenia słowackiej Polonii z pandemii były dwa wydarzenia związane z... Czechami. Pierwszym z nich był koncert słowackiego kwartetu Laugaricio w ramach projektu „Z tangami w podróży“, który odbył się 21 czerwca w Valašských Kloboukach (Czechy). Kwartet zaprezentował niedawno wydane przez Klub Polski CD p.t. „To ostatnia niedziela“, na którym znalazły się najpopularniejsze słowackie i polskie tanga. Te wprawiły publiczność w niesamowity nastrój. – Co ciekawe, polskich tang tu nikt nie znał – konstatował Marek Berky, szef kwartetu (a jednocześnie prezes Klubu Polskiego), który za projektem promocji polskich i słowackich tang stoi.

Drugim wydarzeniem-przebudzeniem po pandemii było spotkanie w Bratysławie zainicjowane przez zaprzyjaźnioną Polonię z Klubu Polskiego Polonus z Brna. 27 czerwca do słowackiej stolicy przyjechała samochodami zwarta 20-osobowa grupa czeskich Polonusów, by wyruszyć na rowerach z centrum, wzdłuż Dunaju, do Devína. Po dotarciu do celu grupa zwiedziła ruiny dawnego zamku, którego historię opowiedział im organizator wycieczki z ramienia Klubu Polskiego w Bratysławie, Arkadiusz Kugler. Był czas na fotografowanie imponujących widoków zbiegu rzek Morawy i Dunaju, ale i na rozmowy. To tu właśnie powstał pomysł, by tym razem słowacka Polonia odwiedziła tę brneńską.

Czy trudny okres pandemii na Słowacji jest już przeszłością, czas pokaże. Słowacka Polonia po długim okresie izolacji, po otwarciu granic najpierw wyruszyła do Polski, by spotkać się z bliskimi i rodziną. Po powrotach, jeszcze latem, zamierza zrealizować szereg przedsięwzięć. Oby te plany zostały zrealizowane z powodzeniem!

 Część pierwsza tekstu znajduje się tutaj.

 

Małgorzata Wojcieszyńska

Redakcja tekstu: IDA

Zdjęcia: Małgorzata Wojcieszyńska, archiwum „Monitora Polonijnego“